Co to jest cellulit?

Skąd się tak naprawdę bierze?
Cellulit to temat, wokół którego narosło sporo mitów.
Potocznie mówi się o nim „pomarańczowa skórka” – czyli nierówności i pofalowanie skóry, najczęściej widoczne na udach, pośladkach i biodrach. Czasem widać go także na brzuchu, ramionach albo nad kolanami, zależnie od budowy ciała i jędrności skóry.
To bardzo powszechne zjawisko, które może dotyczyć osób szczupłych, aktywnych i tych, które nie trenują wcale. Zwykle jest to po prostu kwestia budowy i pracy tkanek, a nie samego “zaniedbania”.
Co dzieje się pod skórą?
Pod skórą mamy tkankę tłuszczową, włókna kolagenowe oraz naczynia krwionośne i limfatyczne. Jeśli te elementy działają nierówno np. przez obrzęki, spadek jędrności skóry albo gorsze krążenie, powierzchnia skóry może zacząć wyglądać na “pofalowaną”. Jednak to nadal normalne, że cellulit bywa bardziej widoczny w innym świetle, po treningu albo gdy napinasz skórę.
Mit: Cellulit mają tylko osoby z nadwagą. Fakt: często zależy od genetyki, hormonów i jędrności skóry.
Mit: da się go usunąć „na zawsze” w tydzień. Fakt: zwykle chodzi o zmniejszenie widoczności i poprawę wyglądu skóry.
Mit: to zawsze „toksyny”. Fakt: częściej to kwestia struktury tkanek i zatrzymywania wody.
Czy cellulit oznacza nadwagę?
Niekoniecznie. Cellulit nie jest wyznacznikiem wagi – mogą go mieć także osoby szczupłe i bardzo aktywne. To, jak bardzo jest widoczny, częściej zależy od genetyki, hormonów, budowy tkanki łącznej oraz jędrności skóry niż od samej liczby na wadze. W praktyce u części osób cellulit pojawia się nawet przy stabilnej sylwetce, a u innych nasila się np. przy wahaniach wagi lub spadku elastyczności skóry.
Co może nasilać cellulit?
- Mało ruchu i długie siedzenie.
- Wahania wagi.
- Mało snu i dużo stresu.
- Dieta mocno słona i słodka.
- Mało białka i warzyw.
- Niedostateczne nawodnienie organizmu.
- Często zmiany hormonalne.
Czy da się coś z tym zrobić?
Tak, da się! Chociaż cellulit jest bardzo powszechny, jego widoczność często można zmniejszać. Najlepiej działa podejście „małych kroków”: ruch, regeneracja i regularna rutyna pielęgnacyjna oraz zdrowy styl życia. W kolejnym wpisie opiszemy co robić na co dzień i jak mogą wyglądać domowe zabiegi typu masaże antycellulitowe lub okłady błotem z Morza Martwego, które mogą wspierać wygładzenie i poprawę jędrności skóry.
Cellulit to nie wyrok – możesz wpływać na wygląd swojej skóry
Cellulit jest bardzo powszechny i najczęściej wynika z naturalnej budowy tkanek oraz tego, jak na co dzień funkcjonuje nasze ciało. Nie zawsze da się go „wymazać”, ale często da się zmniejszyć jego widoczność i poprawić jędrność skóry – szczególnie gdy podejdziemy do tematu całościowo: trochę więcej ruchu, lepszy sen, mniej stresu i regularna, sensowna pielęgnacja.
Wystarczy systematyczność i świadoma pielęgnacja skóry, by krok po kroku dotrzeć do celu.

